14 października 2014

Faworki / Chrusty

Witajcie :) Faworki bądź chrusty, jak zwał tak zwał.. Po prostu najsmaczniejsze! Od święta można sobie na nie pozwolić :) Kiedyś, kiedyś u mnie w rodzinie robiło się faworki, ale nie pamiętam tego aż tak mocno jak robienie ciasta na sernik przez tatę albo ucieranie sera w makutrze przez mamę :) No ale wracając do faworków, coś mnie tknęło w niedzielę na te pyszności i tak o to powstały FAWORKI! 
Ciasto robi się naprawdę szybko. Trzeba nim trochę porzucać w stolnicę, aby je napowietrzyć. Uwierzcie to dobry trening dla rąk! A więc do dzieła! :)







Składniki:
- 500 g mąki
- 8 żółtek
- 1 łyżka cukru pudru
- 1 łyżka spirytusu lub wódki
- szczypta soli
- 1/2 do 1 szklanki gęstej śmietany 18% (tyle ile wchłonie ciasto)
- olej do smażenia


Do miski dodać wszystkie składniki oprócz śmietany. Najpierw wymieszać łyżką. Stopniowo dodawać śmietanę. Zagnieść na gładkie, zbite i elastyczne ciasto, jak ciasto na makaron.
 Przez ok. 5 minut należy uderzać ciastem o stolnicę. Można również uderzać wałkiem w ciasto :) (dobry sposób na zły dzień).
 Odłożyć na jakieś 10 minut, aby odpoczęło.
 Ciasto podzielić na 4 części. Wziąć jedną część i rozwałkować bardzo cieniutko. Pokroić w prostokąty, naciąć w środku. Przełożyć jedną końcówkę przez środek faworka i wywinąć.
 W głębokim garnku rozgrzać olej. Wlać go tyle aby faworek się w nim zanurzył.
 Zrobić próbę (jeśli po włożeniu faworek zacznie się pienić i zaraz wypłynie to znaczy że olej jest dobrze rozgrzany). Wkładać po kilka faworków i smażyć z obu stron na kolor słomkowy.
 Wyłożyć na papierowy ręcznik. Gdy ostygną obficie posypać cukrem pudrem. :)

Faworkowe potworki! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz