Ciasto robi się naprawdę szybko. Trzeba nim trochę porzucać w stolnicę, aby je napowietrzyć. Uwierzcie to dobry trening dla rąk! A więc do dzieła! :)
Składniki:
- 500 g mąki
- 8 żółtek
- 1 łyżka cukru pudru
- 1 łyżka spirytusu lub wódki
- szczypta soli
- 1/2 do 1 szklanki gęstej śmietany 18% (tyle ile wchłonie ciasto)
- olej do smażenia
Do miski dodać wszystkie składniki oprócz śmietany. Najpierw wymieszać łyżką. Stopniowo dodawać śmietanę. Zagnieść na gładkie, zbite i elastyczne ciasto, jak ciasto na makaron.
Przez ok. 5 minut należy uderzać ciastem o stolnicę. Można również uderzać wałkiem w ciasto :) (dobry sposób na zły dzień).
Odłożyć na jakieś 10 minut, aby odpoczęło.
Ciasto podzielić na 4 części. Wziąć jedną część i rozwałkować bardzo cieniutko. Pokroić w prostokąty, naciąć w środku. Przełożyć jedną końcówkę przez środek faworka i wywinąć.
W głębokim garnku rozgrzać olej. Wlać go tyle aby faworek się w nim zanurzył.
Zrobić próbę (jeśli po włożeniu faworek zacznie się pienić i zaraz wypłynie to znaczy że olej jest dobrze rozgrzany). Wkładać po kilka faworków i smażyć z obu stron na kolor słomkowy.
Wyłożyć na papierowy ręcznik. Gdy ostygną obficie posypać cukrem pudrem. :)
Faworkowe potworki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz